„Jesteś piękna, zadbaj o siebie z miłości, a nie z nienawiści do swojego ciała”. Gdyby każda z nas powtarzała sobie to zdanie co rano przed lustrem, świat mody i piękna wyglądałby zupełnie inaczej. Dlaczego tak łatwo wpadamy w pułapkę poprawiania wszystkiego na siłę i jak odnaleźć prawdziwą definicję dbania o siebie? Usiądź wygodnie, zrób łyk ulubionej herbaty i przeczytaj manifest, który stworzyłam specjalnie dla Ciebie.
Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl zupełnie szczerze: kiedy ostatnio kupiłaś nowy kosmetyk, poszłaś na zabieg albo przeszłaś na dietę? A teraz najważniejsze pytanie – co wtedy czułaś?
Czy stałaś przed lustrem, patrząc na małą zmarszczkę, cellulit lub zmęczoną twarz złością i myślą: „Muszę to natychmiast naprawić, bo wyglądam okropnie”?
Jeśli tak, to znak, że wpadłaś w pułapkę, którą codziennie zastawiają na nas media społecznościowe. Żyjemy w świecie idealnych filtrów, gdzie naturalność zaczyna być traktowana jak błąd systemu. Wmawia się nam, że ciągle jesteśmy „niewystarczające”. Efekt? Zaczynamy dbać o siebie z pozycji nienawiści do własnego ciała. Chcemy je ukarać, zmienić, wcisnąć w ramki, które ktoś sztucznie dla nas stworzył.
Zadbana, czyli jaka?
Moja filozofia „Zadbana, a nie zrobiona” powstała właśnie po to, by głośno powiedzieć temu: STOP.
Być „zrobioną” to próbować za wszelką cenę upodobnić się do plastikowego obrazka z internetu. To maskowanie problemów grubą warstwą makijażu, katowanie się dietami ponad siły i bezmyślne kupowanie kolejnych modnych kosmetyków, które tylko podrażniają skórę.
Być ZADBANĄ to zupełnie inna bajka. To najwyższy wyraz szacunku i miłości do samej siebie:
To nałożenie kremu z filtrem SPF dlatego, że chcesz chronić swoją skórę, a nie dlatego, że panicznie boisz się upływu czasu.
To zrobienie sobie weekendu bez makijażu (skin fasting), aby dać cerze pooddychać i odpocząć, a nie ukrywanie jej przed światem.
To słuchanie potrzeb swojego ciała, dawanie mu czasu na sen i regenerację, bo wiesz, że zdrowie to najlepszy kosmetyk
.
Mój manifest dla Ciebie
Na moim blogu Kosmetella nie znajdziesz rad, jak zmienić się w kogoś innego. Znajdziesz tu naukową, rzetelną wiedzę o pielęgnacji, dawkę praktycznej psychologii i przede wszystkim – akceptację.
Chcę pokazać Ci, jak dbać o skórę w sposób mądry, prosty i zgodny z naturą. Bez wydawania miliona monet na chwilowe mody. Bez oceniania i bez kompleksów.
Obiecaj mi jedno: od dzisiaj, zanim nałożysz kolejny krem czy pójdziesz na zabieg, spójrz w lustro i pomyśl, że robisz to dla swojej najlepszej przyjaciółki – dla samej siebie. Pielęgnacja ma być przyjemnością, ukojeniem i świętowaniem Twojego naturalnego piękna.
Jesteś piękna. Zadbaj o siebie z miłości, a nie z nienawiści do swojego ciała. Jesteś gotowa na tę podróż ze mną?
Dajcie znać w komentarzu: Jak reagujesz na słowa tego manifestu? Czy zdarza Ci się dbać o siebie ze złości, czy potrafisz już podejść do swojego ciała z czułością? Twój głos i Twoje emocje są dla mnie najważniejsze!
KOSMETELLA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz